LYRA.
Poczułam miękkie i ciepłe wargi śledzące ścieżkę na skórze mojej szyi, aż do doliny między moimi piersiami, a po iskrach i mrowieniu eksplodujących wszędzie w moim ciele i skupiających się w moim wnętrzu, wiedziałam, że należą one do Declana.
Cichy jęk opuścił moje gardło; moje dłonie powędrowały do jego włosów, chwytając je mocno i przyciskając jego usta mocniej do mojej skóry.
Gorąco un
















