LYRA.
Przymierzyłam białą sukienkę z wieszaka i postanowiłam ją kupić. Nie rzucała się w oczy, nie było w niej nic wyszukanego. Właściwie była tak prosta, że idealnie odzwierciedlała moje odczucia związane z ceremonią.
Nijaka.
Była to pierwsza rzecz, na którą padł mój wzrok, a kiedy okazało się, że rozmiar leży na mnie dobrze, nie przymierzałam już żadnej innej. Nawet nie pofatygowałam się, by
















