DECLAN.
Lyra spała spokojnie. Mogłem sobie tylko wyobrazić, co działo się w jej myślach. Miałem nadzieję, że nie załamie się jutro, kiedy wszystko do niej dotrze i zorientuje się, że nie przeszła przemiany.
Kucnąłem na podłodze po jej stronie łóżka, wsunąłem dłoń w jej włosy i delikatnie je przeczesałem, po czym pochyliłem się, by złożyć pocałunek na jej ustach, ocierając się swoimi wargami o je
















