LYRA.
Kiedy Declan i ja wzięliśmy prysznic, zeszliśmy razem na dół i skierowaliśmy się do gabinetu Alfy.
Beta Dante jeszcze nie przybył, ale mógł się pojawić w każdej chwili.
Declan musiał odjechać i choć tak bardzo chciałam, żeby został, rozumiałam, że nie może.
Miałam tylko nadzieję, że jeszcze go zobaczę i że nie będę musiała spędzać całych dni z Rowanem. Ale na razie pozostawała mi tylko nadzi
















