BETA PRESTON.
Wpuściłem Alfę Rowana i jego Betę na terytorium i odeskortowałem ich na miejsce. Patrząc na emocje malujące się na twarzach obu Alf, wiedziałem, że to spotkanie będzie krwawe.
Nie chcieli nikogo w gabinecie, więc Beta Dante i ja zostaliśmy przy wejściu do domu watahy.
Siedzieliśmy na schodach, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Poznaliśmy się kilka lat temu na szkoleniu dla nowyc
















