LYRA.
Osunęłam się na ziemię, patrząc, jak samochód Declana odjeżdża. Zostawił mnie. Znów byłam sama.
Poczułam, jak moje serce boleśnie się ściska, gdy jego wóz zniknął mi z oczu, a łzy wzięły górę. Nie minęło dużo czasu, nim czyjeś ręce uniosły moje ciało. Wtuliłam głowę, szukając ukojenia w ciepłych ramionach, które mnie trzymały, ale gdy jego zapach dotarł do moich nozdrzy, poderwałam się i z
















