Clara
Kiedy dzwoni dzwonek do drzwi, gorączkowo wygładzam włosy i ubranie. Przy odrobinie szczęścia rodzice uznają, że wyglądam przyzwoicie, a nie jak ktoś, kto przed chwilą miał na sobie ręce szefa swojego taty.
Wypadam z pokoju, żeby powitać Declana, ale jest już za późno. To mój tata otwiera drzwi.
– Pan Kincaid! Co za niespodzianka – mówi tata, zerkając to na Declana, to na mnie. – Rozumiem, ż
















