Clara
Declan patrzy na mnie morderczym wzrokiem, a ja przełykam ślinę, gdy jego szczęka zaciska się z ledwo powstrzymywaną frustracją. Jest wściekły i dlatego denerwuję się, gdy podchodzi bliżej, osaczając mnie swoją potężną posturą.
„Więc o to w tym wszystkim chodzi? Myślisz, że musisz schudnąć?”
Odwracam wzrok, nagle czując się głupio pod jego intensywnym spojrzeniem. „Może” – mruczę.
Silne palc
















