Clara
Wybucha we mnie fala gniewu i nagle nie potrafię już trzymać go za zębami. – Jak śmiesz tak do mnie mówić! – wyrzucam z siebie, nie dbając o to, że ten surfer jest większy i bez problemu mógłby mnie sprać na kwaśne jabłko. – Powiedziałam ci, że ten „pięknisia” tam TO mój chłopak, i nie jestem zainteresowana żadnymi zboczonymi rzeczami, które sugerujesz. Zostaw mnie w spokoju!
Odwracam się na
















