Declan
Podbiegam do czekającego samochodu, w którym Clara już siedzi. Nie dziwi mnie, że nie czekała na zewnątrz. Jest zimno, a kierowca nie zdążyłby zamknąć za mną drzwi wystarczająco szybko, gdybym zwlekał. Ale mimo mroźnej aury, uśmiech nie schodzi mi z twarzy.
Clara natychmiast to zauważa. — Skąd ten dobry humor? — pyta, badając moją twarz wzrokiem. — Czy twoja matka powiedziała o mnie coś mił
















