Clara
Śmiech wyrywa mi się z gardła, gdy Declan wchodzi do łazienki i od tyłu chwyta mnie za piersi. Jego usta lądują na boku mojej szyi, a ponieważ czuję się wspaniałomyślna, odchylam głowę w drugą stronę, by dać mu lepszy dostęp. Moja skóra zostaje natychmiast obsypana pocałunkami, a ja się uśmiecham.
„Nie mogłeś trzymać tych łap przy sobie, co?”
„Dziwi cię to?” – pyta, zanim całuje pieprzyk na
















