Declan
Clara i ja spędzamy spokojną noc w szpitalu, tuląc się do siebie najlepiej, jak potrafimy na wąskim łóżku, trzymając dłonie opiekuńczo na jej rosnącym brzuchu. Rano nadchodzą dobre wieści od dr Lawson: ciśnienie Clary się ustabilizowało i może wrócić do domu, pod warunkiem ścisłego przestrzegania zaleceń dotyczących odpoczynku.
Clara jest wniebowzięta. Jeden z moich kierowców odbiera nas ze
















