Clara
O tak, żyję teraz pełnią życia. W ramionach trzymam kubeł na rzygi, hormony ciążowe szaleją, a mimo że spałam fatalnie, jakimś cudem jestem na tyle przytomna, by oglądać „Chirurgów”.
Życie jest po prostu… wspaniałe. Jedynym minusem jest to, że Winstonowi skończyły się przekąski, bo wszystkie zjadłam, a szczerze mówiąc, jestem zbyt wielka, by wyjść z mieszkania po więcej. Brzuch już naprawdę
















