Clara
Powrót do domu wydaje się wyrokiem śmierci. Już nigdy nie będę dzielić pokoju hotelowego z Declanem ani leżeć w tym wielkim, puszystym łóżku, podekscytowana, bo wiem, że jego ramiona obejmą mnie przed północą.
— Claro?
Nagły głos Declana sprawia, że podskakuję, a resztki mojej godności legną w gruzach, gdy zauważam, że jego usta drgają w odpowiedzi. Ten drań się ze mnie śmieje.
— Przestraszy
















