Clara
Opieram głowę na ramieniu Declana, oplatając go swoim ciałem, by zamknąć go w czymś na kształt bocznego uścisku. Mój ciążowy brzuch przeszkadza w normalnym przytuleniu się z przodu, ale w tej bocznej pozie całkiem nieźle nam to wychodzi. Czuję się bezpieczniej. Ten kontakt jest tak cudowny – wręcz zbyt cudowny – ponieważ, jasna cholera, ponowne dotknięcie Declana – takie prawdziwe, świadome
















