Declan
W milczeniu gładzę dłonią brzuch śpiącej Clary, zatrzymując się, gdy czuję pod palcami jakiś ruch. Czy to mi się zdawało? Przecież nie mogłaby być w ciąży… prawda?
Zdumiony tym, co poczułem, nie zdejmuję ręki, aż czuję to ponownie – coś, co można opisać jedynie jako kopnięcie.
„Czy to było…? O mój Boże, to było to!” – szepczę z zachwytem, wpatrując się w moją śpiącą przyszłą żonę.
Clara, ja
















