– Zleciłam Alistairowi doręczenie Declanowi papierów rozwodowych – powiedziała Elena, gryząc taco.
Valerie wyglądała na wkurzoną, wciągając powietrze po uderzeniu ostrości sosu, i warknęła: – Ten gnój Declan wciąż myśli, że może opóźniać rozwód? Powinnaś była pozwać tego zdradzieckiego dupka wieki temu.
Zaraz po tych słowach spojrzała na Elenę, martwiąc się, że posunęła się za daleko.
Były najleps
















