Szkic, nad którym Elena spędziła cały dzień, leżał w strzępach na podłodze.
Choć bardzo starała się zapanować nad emocjami, narastająca w niej furia była nie do ukrycia.
Jej szorstki ton wprawił Coltona w osłupienie. Po chwili jednak chłopiec się otrząsnął, a jego złość tylko przybrała na sile. Pomyślał: 'Mama i tak mnie już ignorowała, a teraz krzyczy na mnie o jakiś głupi kawałek papieru?'.
Jak
















