Elena stała na drugim piętrze hotelu i wyglądała przez okno. Widziała strumień pojazdów zatrzymujących się jeden po drugim przy wejściu. Każdy obecny był osobą o znaczącym majątku lub statusie.
Czuła, że to wszystko było nieco surrealistyczne. Po siedmiu długich latach powróciła do miejsca, do którego pierwotnie należała.
Declan przybył do hotelu sam. Po tym, jak dwukrotnie odprawiono go z kwitkie
















