Camilla pomyślała z goryczą: „Nie wierzę, że Elena jest tak świetna, by wszyscy naprawdę ją szanowali. Owszem, jest kompetentna, ale tylko odrobinę bardziej ode mnie. Z pewnością słuchają jej poleceń tylko dlatego, że jest żoną Declana!”.
Camillę po cichu zżerała zazdrość. Odmawiała wiary w to, że Elena, która przez lata była kurą domową, mogłaby przewyższyć ją – osobę, która dzień w dzień tkwiła
















