Następnego popołudnia Camilla wcześnie zaparkowała samochód przy krawężniku. Tuż po tym, jak skończyły się lekcje, Colton wybiegł z budynku jak z procy i praktycznie rzucił się na dobrze ubraną, elegancką kobietę czekającą na chodniku. To, jak do niej lgnął, sprawiło, że w Camilli krew się zagotowała.
Pomyślała: „A więc potrafi być tak czuły również dla kogoś innego”. W myślach nazwała go małym zd
















