Gdy Victor odszedł, Camilla wpatrywała się w zaproszenie w swojej dłoni ze zwycięskim błyskiem w oku. Mruknęła pod nosem: „Eleno, miałaś rację. Znajdź ich słaby punkt, a łatwo zapanujesz nad każdym.
Szkoda tylko, że ucząc mnie tych sztuczek, prawdopodobnie nie spodziewałaś się, że pewnego dnia zostaną użyte przeciwko tobie, co?”.
Sama myśl o wygryzieniu Eleny i popchnięciu jej do złożenia pozwu o
















