Calvin Hutton wpadł do środka, a jego dudniący głos rozległ się jeszcze zanim wszedł do pokoju.
„Dzięki Bogu, że jesteś, kochanie. Gdybyś przyszedł choć chwilę później, na śmierć by nas tu z Loganem wystraszyli”. Brenda rzuciła się w ramiona Calvina, a po jej twarzy spłynęły fałszywe łzy.
„Co?” – głos Calvina przybrał na sile; ogarniał go gniew, gdy omiatał wzrokiem pomieszczenie, szukając tego, k
















