Colton był pierwszym, który rzucił się w stronę holu na dźwięk powrotu Declana.
Camilla założyła kilka zbłąkanych kosmyków włosów za uszy, ignorując istnienie Marthy. Przybrała ciepły, opanowany uśmiech, z gracją schodząc po schodach.
"Tato, czy mama dzisiaj też nie wraca do domu?" Colton z nadzieją wyjrzał zza Declana.
"Musi dokończyć kilka spraw" - odpowiedział Declan. Zachował swój zwykły stoic
















