"Ciii, Cole, nie płacz". Głos Vivian załamał się, gdy łzy napłynęły jej do oczu. Widok szlochającego wnuka łamał jej serce.
Arthur zbiegł z hukiem po schodach na dźwięk zamieszania. "Ruth, zabierz Cole'a do mojego pokoju" — rozkazał, posyłając Elenie karcące spojrzenie. W jego oczach, co to był za problem pozwolić dziecku zostać na noc?
Ruth zawahała się, przenosząc wzrok z Eleny na płaczącego chł
















