Declan zmarszczył brwi, gotów zaproponować, by wróciła z nimi do domu, gdy w tle usłyszał, jak Colton wrzeszczy i przeklina: "Eleno, nienawidzę cię! Chciałbym, żebyś nie żyła!".
"Dobrze, zaraz tam będę" – odparł Declan i się rozłączył. Jego ostre rysy twarzy nieco stwardniały.
Pomyślał: 'Co ten Colton do cholery wygaduje do własnej matki? Takie zachowanie tylko jeszcze bardziej zrazi Elenę'.
Rozci
















