– Zrozumiałem – czoło Declana zmarszczyło się.
Kiedy Colton dzwonił wczoraj wieczorem, Declan był w drodze, by kupić Elenie lasagne. Z obawy, że syn będzie nalegał na to, by zabrać się z nim, pozwolił, by połączenia przeszły na pocztę głosową.
Wcześniej, kiedy śledził Elenę w pojedynkę, jej odraza do niego nie była aż tak oczywista. Ale odkąd zaczął zabierać ze sobą Coltona, widział, że jeszcze mo
















