– El, wszystko w porządku? Ten dupek Declan nie zrobił ci niczego fizycznie, prawda? – niespokojny głos Valerie wyrwał się przez telefon w sekundzie, w której połączenie zostało odebrane.
Elena wzięła powolny oddech, próbując uspokoić gorączkowy oddech przyjaciółki. – Nic mi nie jest, Val. Naprawdę. Jestem bezpieczna w swoim pokoju. Zamierzam tu zostać, aż rozwód zostanie sfinalizowany, a potem do
















