Elena leżała na boku, odwrócona do niego plecami w cichym buncie. Nie spodziewała się, że Declan obejdzie szpitalne łóżko, wchodząc prosto w jej pole widzenia.
Spojrzał na nią z góry, a jego brwi zmarszczyły się z podejrzeniem. "Po prostu okres? To wyjaśnij wymioty i nudności z ostatnich kilku dni."
Elena zamknęła oczy, odmawiając odpowiedzi.
Declan podszedł bliżej, wyciągając rękę, by chwycić ją
















