Stojąc pod buczącymi jarzeniówkami szpitalnej sali, Elena powoli zamknęła oczy. Wzięła głęboki, uspokajający oddech, by opanować walące serce. Nie planowała wyłożyć wszystkiego na stół tak szybko, ale oskarżenia Declana nie pozostawiły jej wyboru. Nadszedł czas, by wreszcie położyć kres temu małżeństwu.
– Declan, tak bardzo chcesz wiedzieć, kim on jest, prawda? – zapytała, a jej głos był zaskakują
















