Oczy Coltona wypełniły się łzami, gdy zadarł głowę, spoglądając na Declana z mieszaniną żalu i niepokoju.
Declan delikatnie otarł jego łzy i pocieszył go: „To tylko bzdury, kochanie. Obiecuję ci, że się nie rozwodzimy, a twoja mama nie będzie miała kolejnego dziecka”.
„Naprawdę?” – pociągnął nosem Colton, a jego mały nosek zadrżał. „Więc kiedy mamusia wróci?”
„Naprawdę”. Declan zawahał się przez c
















