Ze smutkiem pokręciła głową. Cały ten incydent był wielkim, potwornym bałaganem.
"Uważam, że życie jest czymś cennym," zaczęła. "Z wyjątkiem życia mordercy."
Dwaj łowcy zbledli jeszcze bardziej, gdy Rhaegar zawarczał u jej boku.
"Nie tylko odebraliście wiele niewinnych istnień," zarzuciła im, "ale na dodatek kłamiecie, próbując ocalić własne."
"Słu—"
"Wystarczy," ucięła ostro. "Wiem, że nie macie
















