Z zachwytem przyglądała się temu, co znajdowało się przed nią. Na środku polany, skąpanej w promieniach słońca i otoczonej krzewami oraz polnymi kwiatami, znajdował się staw. Słyszała zwierzęta, które w spokoju zajmowały się swoimi sprawami. Miejsce emanowało ogromnym spokojem i czuła się w nim swobodnie, przynajmniej do momentu, gdy Zander, wykorzystując jej rozkojarzenie, chwycił ją za nogi i rz
















