– Jest jakiś problem? – zapytał.
– Nie – odpowiedziała Maeve. – Chciałabym, żebyś oprowadził Vesperę. Chcę zabrać ją na zakupy po meble, żeby mogła zacząć dodawać tu swój własny akcent.
Zander przez chwilę się nad tym zastanawiał. Czekał na telefon od rodziców Sienny, by ich odwiedzić. Planował trochę, a właściwie to dużo poćwiczyć, by rozładować napięcie, które utrzymywało się od czasu incydentu
















