Vespera zdała sobie sprawę, że nie ma czasu na wymyślne sztuczki, by ochronić Zandera przed połączonym atakiem. Instynktownie uderzyła ogonem o ziemię z całej siły, tworząc rozpadlinę, która rozdarła ziemię i oddzieliła Zandera od banitów. Samotnicy musieli się cofnąć, by przekroczyć nowo powstały rów, dając Zanderowi i jego elitarnym wojownikom czas na przygotowanie się na ich bezpośrednie uderze
















