Spojrzenie, którym obdarzył ją Zander, było teraz spokojniejsze, ale i bardziej wymagające. Nie zamierzał się już wycofywać.
„Pragnę tego, Zanderze” – wyszeptała. „Pragnę ciebie”.
„Dobrze” – przytaknął po prostu.
Ku zaskoczeniu swojej partnerki, cofnął się. Uniosła się na łokciach, okazując swoje zaniepokojenie. Bez słowa szybko się rozebrał. Zaniepokojenie Vespery natychmiast zniknęło, a w jego m
















