Ledwie zauważyła wyjście obu kelnerów. Jej wzrok błądził od rozbawionych oczu Zandera do jego nagiego torsu, by wreszcie spocząć na malinie. Ostatecznie uległa pokusie, ujęła malinę wargami, a następnie wsunęła do ust.
"Hmm, jak myślisz, można być zazdrosnym o malinę?" zapytał nagle.
"Powiedz mi, że nie mówisz poważnie," wykrzyknęła z niedowierzaniem.
"Och, już wiem," powiedział, jakby doznał nagł
















