Jak tylko wyszła z domu stada, dostrzegła Ronana stojącego przy czarnym SUV-ie. Wyglądało na to, że to jego stałe miejsce. Widząc ją, Ronan zawołał:
– Luno Vespero, czy mogę cię gdzieś podwieźć?
– Och, cóż, muszę udać się do posiadłości Luny Maeve. Więc w sumie, dlaczego nie?
Otworzył jej drzwi z uśmiechem, zanim sam usiadł za kierownicą.
– Ronan, czy mogę zapytać, jaka jest dokładnie twoja rola?
















