Vespera stała w bezruchu, jej wyraz twarzy był doskonale spokojny, podczas gdy Daphne rzuciła się na nią z obnażonymi pazurami. Świat wokół niej zdawał się zwalniać. Widziała furię wykrzywiającą rysy Daphne i jej oczy płonące czystym gniewem.
Prostym gestem dłoni Vespera przywołała magię, która w niej rezonowała. Natychmiast z ziemi wystrzeliły grube, żylaste korzenie, oplatając swoimi pędami nadg
















