Oplotła ramionami jego szyję, by namiętnie go pocałować, a ich języki splątały się w zmysłowym, gorączkowym tańcu.
– Tak dalej, Zander – błagała ochrypłym głosem. – Nie przestawaj.
Nie musiał odpowiadać. Zresztą wcale tego nie chciał. Zdjął jej majtki i rzucił je za siebie na podłogę. Stała teraz przed nim zupełnie naga. A jemu zaczynało być ciasno w spodniach. Ale w tej chwili jedyne, na czym mu
















