Obie kobiety wymieniły spojrzenia, po czym ruszyły za dyrektorem. Najpierw minęły szereg sal, w których ranni leżeli w śpiączkach – naturalnych bądź farmakologicznych – by dać swoim ciałom czas na regenerację i pozwolić wilkom goić się we własnym tempie i odpoczywać. Lucian cierpliwie wyjaśniał przyczyny pobytu każdej z ofiar i trudności, z jakimi się zmagali. Łowcy używali przede wszystkim pułape
















