Zander powoli przeniósł się z brzucha Vespery na jej klatkę piersiową, składając tam niezliczone pocałunki, z których każdy był nagradzany cichymi westchnieniami. Chciał ją szybko naznaczyć, ale, jasna cholera, smakowanie jej było zbyt wspaniałe, by się z tym spieszyć. Pocałował jedną pierś, a potem drugą, zatrzymując się na długie minuty, by lizać i ssać jej sutek, zmuszając ją do jęków.
Jego ust
















