Opony taksówki zasyczały na wilgotnym asfalcie Valdorii, zatrzymując się przy krawężniku przed budynkiem, w którym mieszkała Elara. Wręczyła zmięty banknot kierowcy, wyszła na przenikliwy nocny wiatr i ciasno otuliła się płaszczem. Zmęczenie ciężko ciążyło w jej kościach. Chciała po prostu wejść do środka, zamknąć drzwi na klucz i zasnąć.
Ale gdy tylko okrążyła ciemny róg ceglanego budynku, wielka














