Dłonie Elary pociły się z nerwów. Pomyślała wręcz, że może nie dożyć następnego dnia.
Każda kolejna sekunda wydawała się potwornie długa. Nigdy nie doświadczyła tak wolno płynącego czasu, dopóki w końcu nie usłyszała głosu z zewnątrz. "Elaro! Elaro, nic ci nie jest?"
To był głos Yoricka.
Po raz pierwszy w życiu głos Yoricka wydawał się wręcz przyjemny dla uszu Elary. Minęło 20 minut, odkąd Zane od














