Kiedy Elara się obudziła, skrzywiła się na widok rażącego słońca. Otaczająca ją przestrzeń wydawała się obca. Usiadła i sięgnęła dłonią do czoła. Bolało, a ona zdała sobie sprawę, że jest owinięte warstwami gazy.
Sypialnia była przestronna, emanująca subtelnym luksusem. Nagle przed oczami stanęło jej to, co widziała tuż przed utratą przytomności – Zane.
Spojrzała w górę i zobaczyła go w drzwiach.














