Elara, nieświadoma ciemnoczerwonych śladów palców wykwitających na jej bladej szyi, czuła jedynie utrzymujący się, tkliwy ból. Kiedy zobaczyła, że nikt nie idzie za wózkiem inwalidzkim Zane'a, gdy ten samotnie manewrował nim wzdłuż cichego korytarza, poczuła wdzięczność. Mimo jego chłodnego zachowania, wcześniej stanął w jej obronie i chciała mu za to podziękować.
Ruszyła naprzód, a jej skórzane o














