Bez chwili zastanowienia Garth chwycił kubek z gorącą wodą i wtargnął do sąsiedniej restauracji.
Jezra powtarzała mu w kółko, że gdy tylko zmusi Piersa do małżeństwa, we trójkę wreszcie stworzą prawdziwą rodzinę. Nie miała zamiaru mieć więcej dzieci, więc on zawsze byłby jej jedynakiem.
– Mamo! – krzyknął Garth, chlustając gorącą wodą prosto w głowę Piersa. – Mamo, czy planujesz mnie porzucić, kie














