Elara spojrzała na Yoricka, a potem na Lilah.
Lilah uśmiechnęła się. – Elaro, zawsze rozpieszczałaś Yoricka. Kiedyś parzyłaś mu herbatę bez przerwy.
Yorick prychnął i odwrócił głowę.
Elara od dawna nie zrobiła mu herbaty. Odkąd obudziła się po wypadku, nie zjedli nawet w spokoju jednego posiłku. Myśl o tym napawała go teraz niepokojem. Nigdy dotąd nie byli tak długo pokłóceni.
Bez słowa Elara wsta














