Elara poklepała Myrę po ramieniu. – Najpierw wyślij list z przeprosinami i upewnij się, że brzmi szczerze. Och, i właśnie spróbowałam jabłka. Naprawdę jest słodsze i bardziej chrupkie niż te z Southbourne.
Myra szybko otarła oczy i wyprostowała się. – Zrozumiałam!
Elara zwróciła się do młodego chłopaka obok niej. – Po ile sprzedajecie je za funt?
– Zawsze było to sześćdziesiąt centów.
– Myra, pami














