Elara otworzyła zamglone, rozpalone gorączką oczy. Rozproszone światło rozległego apartamentu hotelowego załamywało się w ostre, oślepiające błyski, kłując ją w siatkówki. Afrodyzjak nie tylko ogrzewał jej krew; on podpalił jej układ nerwowy. To było przytłaczające, torturujące gorąco, które piekło ją od wewnątrz. Skóra wydawała się nie do zniesienia napięta, a puls uderzał w skronie w szybkim, pr














